Tato (Magdy)

Tato,
Dziś chcę Ci w kilku słowach
za trud wychowania podziękować.

Zawsze wyrocznią wyjść mych byłeś
godziny powrotu słowem znaczyłeś

i choć mym byłeś spowiednikiem,
ciągle kończyłeś rozmowy krzykiem

jak zwykle o niczym mi nie powiecie,
czyż ja ostatni jestem na świecie?

W Twoim fotelu nikt już nie siada,
choć w domu ciągle gości gromada,
to z swego tronu przeganiasz wszystkich
i tych dalekich i tych bliskich.

Powiedz mi tato, co by się stało,
gdyby tv przez tydzień sportu nie dawało?
Czyżbyś kibicu nasz zapalony
wstać z swego tronu został zmuszony?

Może to byłby sposób wspaniały,
abyś obejrzał wówczas dom cały,
a wtedy tato mogę Ci przysiąc,
wkręciłbyś gniazdka w krócej niż w miesiąc.

Dziś swe kolano zmobilizowałeś,
i o poranku z uśmiechem wstałeś.
Wiem, że do rana będziesz się bawił,
gości do tańca gestem prowadził

i bez kontuzji robił figury,
wszak to wesele Twojej córy, ale instrukcję Ci jedną dam,
proszę Cię teraz spójrz tato tam (gestem pokazać druhny)

Po raz ostatni mówię: Uwaga!
to jest Asia, to Ola,to Maja,to Aga.
Teraz już możesz tańczyć co tchu
w towarzystwie druhen dwóch

Powiem Ci tato, z Kubą w duecie,
jesteś najlepszym tatą na świecie.
Za wszystko bardzo Ci dziękujemy
i wspólne szczęście obiecujemy.