Święconka

 

Szary zajączek po łączce kica,

złapać go chcę, lecz to tajemnica,

schwytam go szybko, w koszyczku posadzę,

dodam pisanki i piskląt gromadę.

 

Baranka również , jest bardzo ważny,

stanie w kąciku, nie jest odważny.

Pętko kiełbaski i trochę soli.

Nie na zajączka! Bo go zaboli!

 

Słodką babeczkę i kromkę chleba,

tradycję zawsze zachować trzeba.

Wszystko to razem pod białą serwetką

i do kościoła idziemy prędko.

 

Dziś ze święconką idziemy wszyscy

mama i tato, i inni bliscy.

Dziadek z laseczką idzie też z nami,

ciocia i wujek, odświętnie ubrani.

 

W kościele modlimy się cicho, w skupieniu,

choć dzieci myślą już o jedzeniu.

Nagle przepadła ma tajemnica,

bo po kościele szaraczek kica !