Dla moich rodziców

Dla innych dzisiejszy wrzesień,

to tylko kolejna jesień,

lecz dla nas, mamo, tato

nie tylko mija lato

Czterdzieści lat po ślubie,

w szczęściu, w miłości, w trudzie.

Prawie pół wieku za Wami,

dziś świętujecie wraz z nami

Poznać się przyszło Wam na kolonii,

ale jej czas zbyt szybko gonił.

Odprowadził Zbyś Basię z walizką,

usłyszał „cześć” i to już wszystko.

Więc jeździł rowerem, motorem tato.

Węgliniec daleko, a krótkie lato.

Zamiast za płotem, przy bramce siedzieć

zdecydowaliście się „tak” wypowiedzieć.

Zamieszkaliście wspólnie z rodziną,

czas szybko mijał, szybko upłynął

Gdy Ania się Wam urodziła

wyprowadzka się przydarzyła

Dwa pokoje i kuchenka,

przydałaby się łazienka,

3 i pół metra wysokości,

to nic – zmieści się więcej gości

Alek mieszkał za ścianą,

pomagał wieczorem i rano.

Elka spod lady wyciągała,

czego Polska dać nam nie chciała.

Lecz gdy Magda się urodziła,

rodzina znów się ścieśniła.

Potrzebny trzeci pokój,

więc znów zburzony spokój.

Kolejna przeprowadzka

tym razem w środek miasta.

Mijały lata i trudne czasy,

ale co roku były wczasy.

W lipcu malucha dach się uginał,

w środku upchana cała rodzina

Namiot, śpiwory i butla z gazem,

wakacje zawsze nad morzem – razem.

Bawić się pięknie potrafiliście,

i na Sylwestra zawsze wyszliście.

Gościć rodzinę nadal lubicie,

Kartami jeszcze kiedyś rzucicie?

Swoich dzieciaków mieliście dwoje,

a w domu były ich całe roje,

Tacie na ręce zawsze się pchały,

choć był wyjątek, raz, pewien mały.

Tato prowadzisz biuro domowe

i jakoś dużo płacisz za wodę..,

Liczysz pożyczki, liczysz zaliczki,

masz w komputerze rachunki wszystkich.

Mamy opieka słynie w rodzinie,

troskliwość Twoja nigdy nie minie.

Chciałabyś wszystkim przychylić nieba,

do dzisiaj nie wiesz, że tak się nie da.

Wszystkim dogadzasz, wszystkich nagradzasz,

niektórzy myślą, trochę przesadzasz

Gdy kogokolwiek dom Wasz gości

zaraz przyrządzasz mnóstwo pyszności.

Jak Ty to robisz, jak to pamiętasz,

co jada Krysia co drugie święta,

czy słodzi Mania, czy soli Staszek,

co dla Turkera, świnka czy ptaszek?

Wnuki są Waszym oczkiem w głowie,

że je kochacie, to każdy powie,

 

Adaś, Nikola i Kinia mała,

teraz to Wasza radość cała.

Wychowaliście nas znakomicie,

każda ma dzisiaj swe własne życie.

Co w nim jest ważne – dzięki Wam wiemy,

więc za to dzisiaj Wam dziękujemy

Daliście nam wszystko to, co mogliście.

Czasy ograniczały Was oczywiście

Jedno Wam mamy do powiedzenia

Mamy szczęśliwe z dzieciństwa wspomnienia.

Nie da się w kilku krótkich rymach

oddać czym dla nas jest ta rodzina.

Za wszystko szczerze Was doceniamy

my Was po prostu bardzo kochamy.